Kryzys – kiedy to naturalny etap rozwoju relacji, a kiedy sygnał, że czas na terapię par?
Małżeństwo lub związek partnerski to jedna z najbardziej wymagających relacji międzyludzkich. Zawierany często we wczesnej dorosłości przewyższa inne związki długością i intensywnością. Dlatego kryzysy pojawiające się w relacjach są często naturalnym etapem rozwoju związku, podobnie jak kryzysy rozwojowe stojące przed osobami dorosłymi.
W trakcie trwania związek przechodzi przez różne fazy. Od zakochania i fazy namiętności, budowania romantycznej relacji poprzez fazę stabilizacji po związek przyjacielski, gdzie namiętność może ustępować miejsca zaangażowaniu i intymności. Partnerzy stają się dla siebie wsparciem i przyjaciółmi. Gdy brakuje namiętności, intymności i zaangażowania, które są składnikami związku, związek może stać się pusty. Partnerzy mogą się od siebie oddalić.
Ważne zmiany życiowe, takie jak narodziny dziecka, utrata pracy lub jej zmiana, problemy zdrowotne jednego z małżonków lub problemy ze starzejącymi się rodzicami mogą doprowadzić do kryzysu w związku. Stresujące sytuacje powodują, że w pewnych okresach partnerzy mają mniej czasu dla siebie, czują mniejszą namiętność, zmieniają się potrzeby jednej z osób lub obydwojga. Często w związku partnerzy konfrontują z oczekiwaniami drugiej osoby oraz zderzeniem „marzeń z rzeczywistością”. Jeżeli para jest gotowa rozmawiać, szukać rozwiązań i kompromisów, potrafi rozmawiać, pomimo trudności, darzy się szacunkiem i nadal chce być razem wówczas kryzys może doprowadzić do wzmocnienie relacji.
W momencie kiedy zamiast skupić się na rozwiązywaniu problemu para zaczyna się nawzajem atakować i obwiniać, kryzys przeradza się w konflikt. Narastają negatywne emocje, poczucie straty, krzywdy, złość, frustracja, zaniżona samoocena, które utrudniają merytoryczną dyskusję i skupienie się na problemie.
Jednym z najczęstszych powodów, podawanych przez pary, zgłaszania się na terapię, są „kłótnie w związku”.
Kiedy warto rozważyć terapię par?
Warto rozważyć zgłoszenie się na terapię lub konsultację, gdy:
- Wracają te same problemy, a rozmowy kończą się kłótnią lub wycofaniem.
Para ma wrażenie, że „ciągle kłóci się o to samo”. Pojawia się emocjonalny dystans, komunikacja praktycznie zanika i ogranicza się jedynie do komunikowania codziennych obowiązków i logistyki.
- Występuje poczucie rozczarowania relacją i pragnienie jej poprawy.
Kiedy zderzamy się z nowymi wyzwaniami, pojawią się nowe role w związku np. „rola rodzica”, wówczas mogą uruchamiać się „wzorce”, jak daną rolę ma wypełniać nasz partner. Nie jesteśmy już tylko we dwoje i to co działało do tej pory już się nie sprawdza.
- Impas, wyczerpanie związkiem
Z jednej strony poczucie wyczerpania w relacji, a jednocześnie chęć bycia razem. Wrażenie, że jest się „niewidzialnym” w związku. Często partnerzy maja poczucie , że próbują od dawna poradzić sobie z trudnościami w różny sposób, ale nic nie pomaga.
- Niewierność
Zdrada może mieć różne oblicza. Może być to zdrada fizyczna lub emocjonalna. Może to być odwrócenie się emocjonalne od związku poprzez nadmierne zaangażowanie się w pracę, hobby, czy uzależnienia. Choć zazwyczaj zdrada dotyczy relacji poza związkiem.
- Pojawia się, lekceważenie, ciągła krytyka lub pogarda
Jeśli partnerzy regularnie się obwiniają, wyśmiewają lub krytykują, jest to jeden z poważniejszych sygnałów ostrzegawczych. Wówczas problem zwykle wymaga wsparcia terapeuty.
- Brak pożycia
Problemy seksualne, niższy poziom satysfakcji, różnica w poziomie potrzeb seksualnych partnerów, warto wtedy szukać wsparcia psychologa lub seksuologa.
- Podjęcie decyzji o rozstaniu lub trwaniu związku
Jeżeli jedno lub oboje z partnerów zastanawia się, czy nie odejść, partnerzy często wyrażają przeświadczenie, że terapia jest ostateczną próbą. Z badań wynika, że w Stanach Zjednoczonych 25-30% rozwodzących się par szuka przed rozwodem profesjonalnej pomocy.
- Jeden z partnerów jest w terapii indywidualnej
Zmiana dynamiki w związku, może występować niezrozumienie zmiany u partnera. Lęk przed tym „co się dzieje” na terapii indywidualnej.
Podsumowując:
Jeżeli w trudnych momentach, pomimo kryzysu para potrafi ze sobą rozmawiać, jest chęć zrozumienia drugiej osoby oraz wzajemny szacunek i chęć pracy nad poprawą relacji wówczas kryzys może wzmocnić związek i jest naturalnym etapem rozwoju.
Natomiast jeżeli pojawia się poczucie emocjonalnego oddalenia, osamotnienia w związku, cierpienie i nie możność porozumienia. Niekończące się konflikty i utrata nadziei na poprawę warto skorzystać z terapii par.
Jeżeli powstają wątpliwości, jeżeli czujemy, że coś jest nie tak i zadajemy sobie pytanie „czy to już czas na terapię?”, to warto przynajmniej spróbować. Czasami jedno, dwa spotkania potrafią udrożnić kanał komunikacji i para w obecności osoby trzeciej może spokojnie porozmawiać. Chociaż decyzja o podjęciu terapii nie jest łatwa i czasami partnerzy mają poczucie porażki , że nie potrafili sobie poradzić, to warto spróbować i nie czekać aż kryzys się pogłębi.
Autor tekstu: Joanna Pluta